Notatki na temat Rybałko
Notatki na temat Rybałko

Tomik wierszy „Przyzwyczajać się do odlotu“ wydałam we wrześniu 2015 za własne, niewielkie zresztą, pieniądze w wydawnictwie Book on demand, co oznacza „książka na zamówienie“. Nakład wynosi w tej chwili 130 egzemplarzy, tyle bowiem zamówiłam sama. Plus kilka egzemplarzy, które zamówili sobie w wydawnictwie jacyś nieznani mi czytelnicy.

 

Tomik został nominowany – bez mojego bezpośredniego udziału i wiedzy – do Nagrody Literackiej im ks. Jana Twardowskiego. Cytuję na podstawie informacji w portalu pisarze.pl z dn. 20.03.2016: „Członkowie Kapituły Nagrody Literackiej im. ks. Jana Twardowskiego w osobach: Tomasza Burka, Wojciecha Kaliszewskiego, Jana Rodzima, Grzegorza Zegadły, Janusza A. Kobierskiego (przewodniczący Kapituły) i Stanisława Grabowskiego (sekretarz Kapituły) zapoznali się z ok. 100 poetyckimi tomikami wydanymi w ubiegłym roku, z których wybrali siedem do ostatecznej rywalizacji o tytuł najciekawszego tomiku poetyckiego za 2015 rok. Po długiej dyskusji, na posiedzeniu Kapituły 16 marca br., spośród tej siódemki, ostatecznie zwycięzcą wybrano Adama Wagę (to pseudonim), autora tomu pt. Samosiew. (...) Jego konkurentami byli: Piotr Müldner Nieckowski (Schody), Artur Nowaczewski (Kutabuk), Maria Dorota Pieńkowska (Noc światła), Alicja Rybałko (Przyzwyczajać się do odlotu), Jan Polkowski (Gorzka godzina) i Adriana Szymańska (Złoty dzięcioł).”

 

Książką sprawiłam radość sobie, a także kilkunastu innym osobom. Przytaczam poniżej ich wrażenia, otrzymane i listach, i drogą mailową, a także fragmenty recenzji w prasie. Są to dla mnie oceny jednakowo cenne.

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Henryk Mażul, poeta, dziennikarz (Wilno): „Wyznam jak na spowiedzi, że dawno już nie czytałem tak zachłannie wierszy w kółko: od początku do końca i od końca do początku, dawszy się do reszty zawładnąć znalezionym tam treściom.” („Magazyn wileński”, nr 12, 2015)

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Józef Baran, poeta (Kraków): „Alicja Rybałko pisze w jednym z wierszy, że jest „produktem podlasko-białoruskim z wileńskim akcentem”. (…) Żeby zaś uprościć sprawę, dodam, że ta rodowita wilniuńka zawsze pisała swoje wiersze w języku polskim i że jest współcześnie jedną z najciekawszych poetek polskich. W najnowszym, siódmym już zbiorku, oswaja się i zmaga z problemem przemijania a więc z myślą o „odlocie”. Jej wiersze cechuje m.in. przejrzystość kompozycyjna, zgrabna forma (przypomina w tym Pawlikowską-Jasnorzewską), uroda metafory, antysentymentalizm, głęboka refleksyjność i samoswojość.”(„Dziennik Polski”, Wierszowisko, listopad 2015).

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Halina Rybałko, mama, chemik-technolog (Wilno): „Przy wierszu - wspomnieniach z ulicy Podgórnej - dobrze się popłakałam bo przypomniało się że wszyscy byliśmy razem zdrowi i cali, choć raju tam nie było, ale były inne rzeczy - młodość, rodzice... (…) A wiersze ciągle podczytuje.”

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Anna Sobecka, redaktor „Autografu“ (Gdańsk): „Dostałam Twoją książkę - bardzo Ci za nią dziękuję. Dobrze, że ją wydałaś! Wiersze jednak w książce wyglądają jakoś inaczej. (…) Ja czytam i czytam Twoje wiersze - piękne, mądre - jakże są potrzebne!”

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Krystyna Adamowicz, dziennikarka (Wilno):Dziękuję za tomik wierszy. Czytam i myślę, myślę i czytam. Fajnie! Czasem trzeba odejść od codziennego zabiegania.”

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Romuald Mieczkowski, poeta, dziennikarz (Warszawa): „Piękne i ważne to wiersze. Nie spodziewałem się, że aż tyle miejsca poświęci sprawom „tożsamości przemijania i oswajania” – jak to widzi i przeżywa człowiek oswajający nowe miejsce zamieszkania – z ciepłą pamięcią swoich stron ojczystych. (…) W jej tekstach nie ma tego zadęcia niby patriotycznego i wyświechtanego, wielkich słów, pisania o wartościach „stojąc na kolanach” i jakiejś pretensji wobec losu. Jest to bardzo bliskie mi pisanie, bo proste i bez bełkotu, (…) nacechowane natomiast jej normalną i ludzką prywatnością: dziećmi, spacerem., kuchnią.” („Znad Wilii”, nr 4 (64), 2015)

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Iwona Lompart, dziennikarka, fotografik (Norymberga): „Te wiersze można czytać często, przyglądać się im i mierzyć także własną miarą walki z czasem i zgody na jego bieg. (…) „Przyzwyczajać się do odlotu”, „Umieram z tego” i „Twarz w spadku” przeszyły mnie na wylot. To coś, jak potrafić biec tak samo szybko jak Ty biegniesz i dotrzymywać kroku myśląc. Jest w tym też sporo radości z tego, i moje myśli biegły czasem pobliskim torem, odnajduję go w słowach, które udało Ci się znaleźć, spotkać, oswoić, zmusić do posłuszeństwa. To są właśnie takie, które „lecą, bo potrafią”.

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Alina Midro, profesor genetyk (Białystok): „Czytaliśmy twe wiersze razem w niedzielę w dniu św. Łukasza. Cudowne uczucia i mile wspomnienia. Zaskoczyłaś mnie wskazując na wiersze które mają związek z naszymi relacjami.”

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Józef Szostakowski, poeta, wykładowca (Wilno): „Pół setki wierszy pióra Alicji Rybałko to ciągłe, często bolesne przywoływanie pamięci z czasów nieodległych, ale również z tych lat, kiedy mieszkała w Wilnie. Fakty, zdarzenia, od których nie można odlecieć, odbite w nietuzinkowym talencie poetki trafiają do serca czytelnika już jako wiersze – perełki urodzone z pamięci: zadziwiają i wzruszają.” (Tygodnik Wileńszczyzny, nr 47 (1115), 2015)

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Joanna Duda-Murowski, polska poetka w Niemczech (Oberhausen): „…ślicznie dziękuje, za jesień, refleksję i mądrość, na kartkach Twojego poetyckiego tomiku, którego słów jestem szczęśliwą dotykaczką! Od wczoraj, pomiędzy praniem tobołów, słusznie ubrudzonych na urlopie i innymi takimi tam prozami, zauważam kolejne, spadające liście, ogrzewam ręce filiżanką herbaty i wpadam w Twoje słowa, żeby „przyzwyczaić się do odlotu” i ustrzec, przed zbytnim przyzwyczajeniem się do życia. (…) Alicjo, kochana, chciałoby się czytać Cię jednym haustem, ale zmuszasz do refleksji, a w tych z kolei, często się odnajduję i poznaję. To niesamowita wędrówka, po sobie samej, z Twoim poetyckim przewodnikiem w ręku. Czasem kroki tej wędrówki są ciężkie, bywa, że robią się odciski sumienia, a czasami ściera się przydrożne wyrzuty, wiedząc, że ma się bratnią duszę za przewodnika. Ileż to ważkich spraw potrafisz poruszyć i wyszukanymi, acz celnymi słowy spisać..! Tak bardzo można się w Twojej poezji odnaleźć i tak bardzo, do utraty tchu, zagubić! Nie wszystko przeczytałam, ale spieszę podzielić się emocjami, jakie uwolniłam, rozklejając kopertę i otwierając Twój tomik. Dziękuję, za zaufanie! Dziękuję, że jesteś!"

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Halina Turkiewicz, profesor polonistyki (Wilno): „Serdecznie dziękuję za miły prezent, jakim jest ostatnio Pani tomik, w dodatku z dedykacją. Szczerze Pani życzę, żeby kolejny nie musiał tak długo czekać na dotarcie do czytelnika. Dobrej weny twórczej, chociaż okoliczności nie zawsze może sprzyjają jej przebłyskom.”

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Maria Jentys, poetka (Warszawa): „Wiersze Pani czytam... chłonę... Nie mogę się od nich oderwać. Oszczędnymi, nieomylnymi słowy wypowiedziany dramat istoty ludzkiej, która po kilkakroć musi  umierać i ... zaczynać od nowa. Która stawia ważne pytania i znajduje nieoczekiwane, niezdawkowe, JEDYNIE WŁASNE odpowiedzi. Piękny tom. Dziękuję.”

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Tomasz Sobieraj, redaktor “Krytyki Literackiej” (Łódź): „Ma Pani rację pisząc mi w dedykacji, że to trochę wierszy prawdziwych. Rzeczywiście, dla mnie to właśnie jest poezja. Rozmyślanie nad życiem, obserwacja, zrozumienie, to czyni Poetę, a nie tylko sama wrażliwość i worek z metaforami, które prowadzą do ckliwego gadulstwa (w najlepszym razie). Znakomity tomik, chociaż przyznam, że zostawia w sercu jakiś smutny osad. Pewnie to moje doświadczenia zostały poruszone, a tak sobie spokojnie leżały jak cichy muł na dnie jeziora. A może to jesień?”

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Jan Sienkiewicz, dziennikarz (Wilno):Przeczytałem już z dziesięć razy. I dalej będę. Mimo że za poezją nie przepadam nadmiernie. Może dlatego, że za często trafiałem na sztuczną, nadętą, przemądrzałą, a czasem, kiedy biały wiersz stał się modny, autor nie miał nic do gadania i przykrywał to nicniemienie fikuśnymi kombinacjami słów. Gdybym w swoim czasie trafił na taką poezję, jak Ty i jak Twoja, może bym dziś inne miał gusta. Tylko to se ne vrati... O wieczności chyba nigdy za wcześnie (i chyba zbyt często za późno)... A jednak pierwszy odruch – za wcześnie, dziewczyno! Czyżbyś już wydelektowała wszystkie uroki tego padołu (wiem, że niegramatycznie, ale wiesz, o co chodzi)? Wyobrażam sobie choćby, jak może smakować świeżo i dobrze napisany wiersz, niech nawet wierszyk. A w końcu jestem od Ciebie o całych pięć lat starszy, smarkulo. Więc co Ty tam możesz wiedzieć o starości. Zabieram się znów do lektury „odlotu”. Może i ja się czegoś dowiem.”

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Janusz Paluch, dyrektor Śródmiejskiego Ośrodka Kultury (Kraków): „Wiersze Alicji Rybałko czyta się dobrze. Są jasne i przejrzyste. Pełne naturalności i skromności. Zmuszają czytelnika do myślenia, refleksji nad ważnymi życiowymi problemami. Pokazuje, że Polakiem można się czuć wszędzie, nawet w tak ekstremalnej sytuacji, w jakiej sama się znajduje. Nie można obok poruszanych przez nią problemów przejść obojętnie. Balansujemy wraz z autorką na poetyckiej linie rozciągniętej w przestrzeni i czasie, związanej wątłymi nićmi zrozumienia. Spokojna na pozór poezja jest jednak pełna buntu, sarkazmu, ale i poczucia humoru.” („Znad Wilii”, nr 1 (65), 2016)

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Mirosława Szott, poetka (Zielona Góra): „Wiersze, które składają się na ten tomik, są bardzo różnorodne (co jest uzasadnione przy takiej rozpiętości czasowej) i zdarza się, że niektóre odstają pod względem literackim od pozostałych. (…) Całość jednak tworzy interesującą całość, która jest egzemplifikacją „poetyckiego ewolucjonizmu”. Te wiersze mają zakodowaną w sobie umiejętność latania, wysokiego szybowania. Oby doleciały daleko.” („Migotania”, nr 1 (50), 2016)

 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥